Obserwatorzy

wtorek, 20 września 2011

Czuję się jak ja...nareszcie ;)

Powoli zaczyna być dobrze. Oczywiście nie wszystko..ale i tak jest OK.  Pracuję nad organizacją czasu bo mi ,kurczę ,strasznie ucieka. Wracam powolutku do tworzenia, do fotografowania, do bloga i do czytania Waszych blogów. Mam więcej energii...a mówili że przejście na wegetarianizm jest złe ..a na mnie działa świetnie ;). Dziergam kwiatuszki na sympatyczną wymiankę, ale o tym kiedyś. I wreszcie zrobiłam proste srebrne biżutki...taki trening przed biżuterią ślubną siostry.

I troszkę się poznęcałam nad masą perłową:


To by było na tyle. pozdrawiam wszystkich a najbardziej tych co jeszcze o mnie pamiętają...(ja się tak czasem wyłączam z kontaktów międzyludzkich i w efekcie zawsze tracę znajomych bo się obrażają.)
Lecę przeglądać co tam natworzyliście :)

poniedziałek, 12 września 2011

wyczyny "konkurencji" :)

Zawsze mowię, że nie chcę być przykładem dla dzieci...w większości przypadków to jest bardzo słuszne ;p.
Na przykład w tym teraz...ja się lenię okrutnie, nic nie robię (oprócz gromadzenia dóbr i to zaczyna wygladać niepokojąco) snuję tylko plany (a dzialanie gdzie?) i w ogóle jestem jakas taka rozlazła. Na szczęście moja siostrzenica (lat 8,5) nie ma zamiaru brać ze mnie przykładu i zabrała się do tworzenia. Bierze udział w akcji
Marzycielska Poczta  i tworzy karteczki wykorzystując moje zbiory :) Miło że komuś się przydają.
pomagamy jej przyklejac bo jakos nie czuje się zbyt pewnie ale dodatki i ich ulozenie to juz jej sprawka. :)
To jej druga karteczka - jeszcze bez napisu na tym różowym :)

A ja mam do rozliczenia podatek i nie mam pojęcia jak to zrobić ale nad tym pracuję. Ale blogi zaniedbuję...
Paczki z candy nareszcie wysłałam :)
Pozdrawiam.