Obserwatorzy

poniedziałek, 24 października 2011

szaro się zrobiło...

Ale nie w mojej twórczości . Ja lubię kolor ;) Ale humor mam "szary" - niestety fakt - bylo ładnie i słonecznie i kolorowo, a tu dziś tak buro i zimno i ogólnie, że się tak wyrażę BLE.  .Ale przeżyję...na pocieszenie dziś gotuję zupę ogórkową, której jestem wielbicielką ;)
Siedzę i kleję pudełeczka na biżu, bo mi się skończyły skubane ;p. I usiłuję stworzyć album dla znajomych synka (1 rok) - to kolejny przejaw mojego "geniuszu" haha - album dla chłopca to trudna rzecz jak ktos lubi wszędzie wtryniać kwiatuszki, kokardki i koronki ;). Album to ogólnie trudna rzecz - ale jakoś dam radę - tylko ten mąż mnie pogania a tego to ja nie lubię - bo on sobie myśli że to takie hop-siup phi.
Ale się znowu rozpisałam jak szalona ...
A teraz kolczyki - maczkowe takie dla jednej dziewczyny o bardzo maczkowym nazwisku. Prezent dla Niej od Mojego M. - ponoć się podobały, ale czort wie ;)
Ogólnie cośtam sobie dłubię w czasie kiedy nie zgłębiam tajników ustawy o VAT (ble po raz kolejny) - ale nie mam zdjęć, bo nie mogę jakoś rozpracować mojej nowej zabawki którą dostalam od męża - aparat Panasonic. Aparat super, pełno funkcji  - tylko fajnie by było wiedzieć jak to poustawiać ;) - przekłamuje mi kolory i teraz się męczę jak to ustawić.
Zdjęć biżuterii ślubnej na razie nie mam - czekam aż dostanę. \
pozdrawiam wszystkich i wracam do ogórkowej

P.S. Tak sobie myślę że chętnie wymienię się na jakieś książki....z tym że ja nie mam nic ambitnego, bo czytam zazwyczaj lekkie łatwe i przyjemne "dzieła".

piątek, 21 października 2011

chwalę się

troszkę późno ale po tym weselu to miałam trochę porządkowania wszystkiego.  Do rzeczy, bo znowu zaczynam się zbytnio rozpisywać nie na temat.
Zapisałam się kiedyś na candy u Asi i nie zostalam wylosowana ;p...ale za to dostałam nagrodę pocieszenia i to jaką ... Oto ona.
Obrazek z aniołkiem. Teraz widzę że fotkę zrobiłam troszkę źle, bo nie widać ze brzeg obrazka zdobi delikatna koronka która bardzo ładnie się komponuje i jeszcze dodaje mu uroku.

Serwetka, która juz panoszy się na półce z książkami.

Kto się na candy nie zapisał niech załuje ;p a ja Joannie bardzo dziękuję za nagrodę miło dostać takie śliczne rzeczy.
Mam zabronione kupowanie książek....bo nie mamy ich gdzie już stawiac, ja gdzie nie polezę wracam z książką. Dobrze że ostatnio nie wychodzę z domu.
pozdrawiam i lecę...



czwartek, 13 października 2011

i po balu...

Wreszcie...koniec przygotowań, nerwów (nie moich ale sie udzielają) - jest spokój. Przed imprezą i na imprezie i po niej też męczyły mnie jakieś zgagi i inne cholerstwo strasznie, więc nie było tak wesoło jakbym chciala ale było ok. :)
Mój mały komplet biżuterii do sukienki zrobiony w ostatniej chwili bo nie miałam czasu. :)
Biżuterię ślubną też Wam pokażę, jak już dostanę zdjęcia :)
Cieszę się że paczuszki z candy dotarły i że się przydały i podobały - fajnie ;)
Dziękuje za wyróżnienia - to bardzo miłe. Niestety jestem w niedoczasie więc się nimi nie podzielę :( . Niebawem pochwalę się prezentem od Asi - nagroda pocieszenia ale jaka ...cudo.
pozdrawiam i znikam polatać po urzędach....ble