Obserwatorzy

czwartek, 31 maja 2012

kolejny wytwór...i przerwa

Ostatni wytworek....a potem siadam do podatków. Żeby mi się tak chciało jak mi się nie chce ...:)
Wytwór dzisiejszy to zawieszka na drzwi...nie wyszła taka jak chciałam, ale może jeszcze w międzyczasie zrobię inną.
Że też ja nie wpadłam na taką zawieszkę jak pracowałam jeszcze....takie ostrzeżenie dla współpracowników z rana haha :) Będę wieszać jak mąż wróci z emigracji....on zawsze wstaje bardzo rano  i się tłucze. A ja jestem stworzenie bardziej nocne..i wstawanie rano jest dla mnie ciężkie :)
Zgłaszam to na wyzwanie w UHK Gallery
I to moja póki co ostatnia zabawa bo czasu nie będzie na razie.
I jeszcze się pochwalę co dostałam od Marty w ramach wymianki związanej z moim candy. :) Piękne serwetki, koniczynki o które prosiłam i inne rzeczy.....i jeszcze te herbatki mniammmmmmmm
Dziękuję :)


środa, 30 maja 2012

dziergana torebeczka na telefon i inne rzeczy

Cóś takiego...Potrzebuję takiej rzeczy głównie teraz latem, gdy wyruszam na spacer z moimi psami. Noszę sukienki, które nie mają kieszeni. A bez telefonu w polu daleko od domu czuję się dziwnie..Torebeczka mi się więc przyda. Oprócz kieszonki na telefon są dwie płaskie kieszonki na np. kartę do bankomatu. Wykorzystam więc też torebeczkę może czasem jako organizer do torebki czy plecaka. Takie coś robilam pierwszy raz i nie po raz pierwszy stwierdzam, że dla mnie to za duże "dzieło" :) No i szyć musiałam a jakoś ostatnio mi z tym nie po drodze...a kiedyś lubiłam. hmm
Cóż...zobaczę jak się będzie nosić, w razie "W" się przerobi :)

Są guziki i koraliki...koraliki z kawałka naszyjnika, który dostałam kiedys od siostry dzięki czemu mogę zgłosić "toto" do wyzwania OD KOMPLETU

Dziękuję za miłe opinie pod postem z notesem. :) I tak nie zamierzam się tym razem zniechęcać ale mile słowa zawsze są pomocne. Notes już w użyciu co mnie bardzo cieszy :)
Jeszcze Wam pokażę moją kotkę - jakie sobie ładne miejsce do spania znalazła skubana :)
A wczoraj coś mi przyszło z bezsenności wreszcie i złapałam licznik u Magdy. Taka miła niespodzianka :)

A jeśli ktoś chciałby zapolować na mój licznik 40000 to proszę bardzo. Proszę o screen-a ekranu z tą liczbą. Jakieś kolczyki w nagrodę wydziergam albo "poskładam". :)

niedziela, 27 maja 2012

noteso-magnes doniczkowy - bardzo kwitnący :)

Z cyklu...inne wytwory.
Takie coś poczyniłam..a zmobilizowalam się dzięki wyzwaniom. Już dawno kilka dziewczyn mi radziło żeby się w to bawić bo to motywuje do działania (a ja potrzebuję kopa), ale jakoś nigdy nie mogłam zdążyć.
Udało mi się zdążyć teraz :)
Nie jest to może jakiś szałowy wytwór, ale ja się z papierem dopiero zaczynam oswajać. Po pierwszych próbach kiedyśtam troszkę się zniechęciłam i stwierdziłam ze ja z moimi skłonnnosciami do przesady to się nie nadam Ale mnie ciągnie troszkę  to się nie będę zniechęcać - może kiedyś wyjdzie coś "do rzeczy":)
A to szalony notes lodówkowy - juz na lodówce. Kwiatuszków sama nie zrobiłam  - (troszkę je tylko "podrasowałam") , dostałam w ramach wymianki z Ewą dawno temu i szkoda mi ich było użyc bo takie cudne:)
Pocieszam się, że kuchnię mamy dość pastelową a do tego ciemną, więc troszkę koloru tam się przyda. :) Hihi. No i uwiązany długopis nie zginie - bo zwykle ginie.
Jak mówiłam - skłonności do przesady :)



Kwitnący noteso-magnes spełnia wytyczne wyzwania:
w Diabelskim Młynie :) - kwiatki, perełki i takie tam, żywe kolory i owady i wstążka nawet :)


Oraz u BerisArt - motyli całe stado
Raz kozie śmierć - jak to mówią.
Pozdrawiam i lecę w pole z psami poganiać. :)

środa, 23 maja 2012

Kolczyki dla far-focle

Już mogę pokazać, bo dotarły do nowej właścicielki . Kolczyki wysłane w ramach candy - miały być zielone :) To są. Z marmurem w soczystym kolorze.
Taki drobiazg :)
Fajnie się robiło tą paczkę.
Ostatnio głównie robię prezenty i wymianki i tak jest dobrze.

poniedziałek, 21 maja 2012

robię nic...jakkolwiek to brzmi :)

Taki miałam wczoraj stresujący dzień, że dziś jestem padnięta jakbym skopała hektar pola. Zawsze mam stresujący dzień jak mój M. się wyprawia do pracy...i jedzie te 900km. Do tego powysyłałam paczuszki candowo-wymiankowe i okazało się, że nagle nie mam co robić, a przedtem ciągle coś szykowałam, pakowałam, poprawiałam itp. :) No to wczoraj...siedziałam pół dnia i szukałam serwetek z  małymi koniczynkami, bo mi wpadło do łba że chcę takie na kolczyki. Bo ja jestem kopnięta na punkcie koniczynek, stokrotek i słoneczników ( i jeszcze paru rzeczy). No i zaszalalam z zapisami na candy....aż sama jestem zdziwiona że aż tyle :) Ale się zajęłam czymś zamiast łazić z kąta w kąt i się martwić.
Na szczęście dziś mam luz. Ale też nie zrobiłam nic bo się nie wyspałam...taki głupoty mi się śniły, że sama nie mogę uwierzyc...Jedno jest pewne: jutro muszę się zabrać do roboty wreszcie.
Tymczasem może chociaż posta napiszę, żeby nie było że tak NIC. ;)
Mam parę rzeczy do pokazania, ale zanim nie dotrą do właścicielek to pokazać nie mogę. Mam tylko nadzieję, że się spodobają..zobaczy się. :)
A teraz...nadal monotematycznie...szydełkowe ażurowe kółka.
 Te są duuuże..z takim ładnym srebrzystym Toho.


piątek, 11 maja 2012

powolutku...

cośtam sobie działam w temacie papierowym a nie biżuteryjnym. Ale nie wiem czy coś takiego pokażę bo póki co pokraczne te moje twory :)
Tym razem srebrnie z pięknymi kamyczkami. Kamyczki same w sobie są takie śliczne, że aż nie wiem czasem po co je ozdabiac ;)

Paczuszka z candy się robi, pokażę Wam kolczyki jak dotrą do właścicielki.
I druga paczuszka z książeczką dla Darii też czeka na wysłanie
Mam trudności niewielkie z dotarciem na pocztę - piechotą mi się coś nie chce  a wczoraj zepsułam rower..no  a chłopa nie ma żeby naprawic. Zepsuć potrafię...naprawić nie.
 Ale paczki wyślę na pewno :)