Obserwatorzy

czwartek, 17 grudnia 2009

prawie-leczenie


To dostałam na urodziny: (chyba się przyda patrząc na to jaki mam nastrój ostatnio ;/ - ale myślę ze po chorobie mi sie poprawi...)


A teraz znowu akrylowe leciutkie maleństwa. Szydełko leży i się nudzi....
Dziękuję bardzo wszystkim za miłe i pokrzepiające słowa. Zawsze się przydają. Dzięki. Pozdrawiam. :)

3 komentarze:

  1. wiesz... alergia na przychodnie to jedno a Twoje zdrowie to drugie. I myślę, że ono powinno być na pierwszym miejscu ;) idź do lekarza albo przynajmniej do apteki, gdzie jest jakaś mądra farmaceutka ;) ja już prawie się wychorowałam ale nie będę jeszcze zapeszać. Życzę dobrych nadchodzących dni bo mają być bardzo zimne podobno... Wygrzewaj się i zdrowiej ;*

    OdpowiedzUsuń
  2. Ewuś:) Głowa do góry:) Wskakuj pod kołdrę i się grzej:)
    jeśli da radę zatrudnij kogoś do pomocy - poczta, apteka:) na ucho polecam olejek kamforowy, pomaga:)
    Trzymaj się ciepło:) a świnka genialna:)

    OdpowiedzUsuń
  3. prawda, że taki urlop od pracy działa, jak balsam? (a może my po prostu nie lubimy swojej pracy?)

    kolczyki bardzo delikatne, a profesja ich wykonania aż bije po oczach.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za słówko :)