Obserwatorzy

środa, 29 grudnia 2010

zabierzcie mi internet.....

Ale to i tak nic nie da :) Wszystko z powodu zakupów...zdaje się że mi odbiło (to ze stresu oczywista) :). Niedługo będę musiała kupić garaż...żeby tam trzymać wszystko...dobra przesadzam :)
Nie powstrzymałam się przed zestawem do filcowania na sucho ha...a broniłam się tak mocno. Kupiłam bo przeczytałam na jednym  blogu ze to dobre na odstresowanie się (szczególnie jak się wyobrazi zamiast filcu gębę szefa - przypis własny). Ufilcowałam wczoraj niemrawą kulkę i mi się podoba jak cholera :).
Zrobiłam sobie wymiankę z Asjah ...wysłałam takie coś...
 Mam nadzieję że Asia coś ładnego wyczaruje z "przydasiów" i że kolczyki będą się dobrze nosić. :)
A ja dostałam świrusa :)
Zdjęcia pożyczone bo ja nie mam kiedy zrobić :(. Świrus przyszedł wczoraj i jest boski...i nosi się bardzo dobrze :)


środa, 22 grudnia 2010

żeby nie przedłużać :)

Miałam nadzieję że sama cyknę fotki ale nic z tego...remont w domu się przeciągnął  i warunków brak.  Chciałam się pochwalić wygranym candy u  Oli. Zdjęcie pożyczam, bo moje wyszły ciemne i paskudne. :)
Cudne rzeczy...naszyjnik idealny do mojej chudej szyi. Nigdy nie udało mi się takiego w sam raz zakupić....a zrobić mi się oczywiście nie chce :). Dziękuję

Prawie sie zwolniłam z pracy...ale nie ma lekko...nie udało mi się. Ale co się dowlecze to nie uciecze. Zamiast oszczędzać w związku z tym że mam jak mam, to szaleję z zakupami (to ze stresu- jak czekam na paczkę to wszystko jest bardziej znośne, zawsze to jakiś powód do radości). Ale powstrzymałam się przed zakupem czesanki do filcowania :) A tak mnie kusi okrutnica :)

wtorek, 14 grudnia 2010

Szybkie losowanie

Ponieważ w domu mam remont (niespodziewany przedświąteczny bajzel) to losowanie odbyło się bez karteczek ..a szkoda bo to lubię (jak dziecko ;)) Wykonałam więc "telefon do przyjaciela" z prośbą aby migiem i bez zastanowienia podał mi nr od 1 do 40......padło na nr "6". Po ośmiokrotnym sprawdzeniu kto ma nr 6 (coby się nie omylić) wypadło że wylosowana została Ania .
Dziękuję wszystkim za udział, a Anię proszę o kontakt...obgadamy szczegóły, bo też bym chciała wiedzieć jak wyglądać będzie ten "kot z worka" :)

Ponieważ jestem z lekka nieobliczalna to moze się zdarzyć (aczkolwiek nie musi), że i tak przeprowadzę losowanie karteczkowe po uprzątnięciu bałaganu, pyłu, kurzu, gruzu itepe...bo mnie kusi okrutnie :) Ale o tym powiadomię na pewno.. Także proszę się nie dziwić jak za parę dni będzie losowanie nr 2 :)

Co do mojej pracy...sytuacja jest własnie niefajna i skomplikowana bo nie mogę na razie zdezerterować...muszę po prostu zmienić podejście.. :) Obiecuję nie oszaleć :)..przy takim wsparciu jakie mam powinno być to mniej trudne :)

poniedziałek, 13 grudnia 2010

żeby nie oszaleć...

Bo jestem blisko - za sprawą wydarzeń w mojej pracy...ale nie będę tu smucić...Staram się dać radę..a żeby dac radę to sobie w domku odpoczywam dziergając rzeczy proste i kolorowe :)
Kwiatuchy robiłam moja mama....ja tylko zszywam i "doprawiam" :)

niedziela, 5 grudnia 2010

nieliczne zdjęcia - broszkowo

Przy współpracy z mamą powstały takie oto broszki szydełkowe...
 Ta jest spora :)
I już bez współpracy jedna malutka wstążkowo-satynowa :)

jeszcze jakieś 10szt czeka na wykończenie :) Ale niestety jestem za leniwa, żeby to zrobić. Dobija mnie zima i mój własny brak kreatywności i parę innych rzeczy. I to by nie było takie straszne gdyby nie to że nie mam pojęcia co z tym zrobić...
Dziękuję za udział w moim candy :)

czwartek, 2 grudnia 2010

małe candy okazyjne- urodzinowe :)

Moje urodzinowe....niestety urodziny okrągłe. :) Nigdy nie przypuszczałam że będę mieć 30 lat haha ;) Jakoś mi nie przykro...a ludzie tak rozpaczają - nie wiedzieć czemu :).
Candy krótkie bo trwa do 13-tego grudnia czyli do moich urodzin :) 14-tego postaram się wylosować kogoś....I to będzie takie candy "kot w worku", bo dogadam się z osobą którą wylosuję  i uzgodnimy co chce (w miarę możliwości) . Do wylosowania będzie coś z mojej twórczości i jakieś przydasie (w zależności co się komu przyda)  :)
Zasady jak zwykle: komentarz tu i wkleić informację o candy na swoim blogu. 
Osoby bez bloga - zostawić mi e-mail proszę :)
To by było na tyle w tej sprawie..mam nadzieję że ktoś się zapisze- będzie mi miło :).


W innej sprawie. Wielce biało u nas na Dolnym Śląsku...ale (odpukać) między pracą a domem przemieszczam się bez większych przeszkód (jeśli nie liczyć śniegu do połowy łydek na chodnikach ;). Przez okno zima wygląda przepięknie....Ogólnie jest OK- jestem zaskoczona tym że tej zimy nie marznę jak to zwykle bywało....(to dziwne) i że mam taki dobry nastrój (to bardzo dziwne) ;) Z obu powodów jestem niezmiernie zadowolona  :)
Szukam tylko sposobu na to żeby nie "szaleć zakupowo" - to mi ostatnio wychodzi świetnie ;D
Pozdrawiam wszystkich ciepło :)

czwartek, 25 listopada 2010

potrzebuję kopa ....

Albo coś takiego...motywacji najlepiej...energii. Ale kop może być..wkurzyłabym się..moze wtedy coś by się zaczeło dziać ;D. I to nie jest marudzenie...tak tylko informacyjnie piszę bo nie wiem kiedy (i czy) tu powrócę na dłużej. Tymczasem będę odwiedzać Wasze blogi i podziwiać wytwory wszelakie. :)
Żeby nie było bez fotek (co ja z tym mam?) to wklejam zwyklaczki marmurkowe na ohydnym zdjęciu ale słońca niet., a lamp się nie dorobiłam jeszcze. :)

niedziela, 14 listopada 2010

długo mnie nie było...

Miałam urlop...trochę przymusowy, ale i tak bardzo potrzebny. Odpoczęłam, popracowałam nad moim podejściem do życia.  Jest lepiej, choć nadal brak mi dystansu do siebie.... i paru innych rzeczy :)  Ale nie od razu....
Od bloga odpoczęłam, bo mój domowy komputer go nie lubi...innych blogów też. Nie wiem co się dzieje ale na bloggerze "zamula" okrutnie. Nie piszę też, bo nie chcę tu jęczeć i zrzędzić... to się udziela innym... Źle się czuję marudząc, choć na chwilkę to pomaga.
Nowości mało...ostatnio więcej, ale fotek brak.
Kolczyki na to samo kopyto co ostatnio.
Zmęczyłam kartkę... taka jakaś jesienna. Znowu z byle czego, bo szkoda mi niszczyć na próby tych ślicznych scrapowych papierków. Dla faceta ma być ta kartka. Napisy ręcznie bo nie mam innego wyjścia. kaligrafowac nie umiem...piszę brzydko, ale się starałam :) Pikny drzewniany guziczek i sznureczki od Free-soul , a (nie wiem jak to się zwie) przeźroczyste kropelki... od Ecili

wtorek, 26 października 2010

kolorowo i na jedno kopyto

Tak sobie poszalałam z kolorami :) Mój nastrój jest tak zły że nie pomaga mi nic...więc sobie tak szydełkuję, żeby jakoś to znieść. Jestem na krótkim przymusowym urlopie i jestem chora na samą myśl o powrocie do pracy. Twórczość moja leży "rozgrzebana"....może kiedyś wszystko podokańczam...
A teraz fotki, bo pora skończyć smęcenie.




I próba nieudolna: już mi wychodzą lepiej odrobinkę ;)
I jak nie należy robić kartek: (na usprawiedliwienie mam, że to pierwsza moja kartka...z bele czego i na szybko- no i mam skłonności do przesady...nieuleczalne) Te "mazaje" to z przymusu....bo nie umiem się obchodzić z klejem...ehh ;)

Idę pooglądać co tam na Waszych blogach...z komentowaniem z domu mam problem... mój komp. nie działa jak trzeba nadal i nikt nie wie co mu jest. Jeden komentarz dodaję jakieś 5 minut i zgrzytam zębami ..;/ Dlatego po bloach najczęściej buszuję w pracy...ale na urlopie nie mogę :)
Ale zaczynam się przyzwyczajać.

środa, 20 października 2010

znowu paczkowo

Candy wygrałam małe :) U Ady  Dziękuję :) Przyszło wczoraj (bardzo expresowo)..całe w brązach i zieleniach...akurat na kartkę dla "chłopa"..Taki przynajmniej mam plan, ale plan to plan ...zawsze mi się zmieniają.
Fotki swojej nie mam bo nie przebywam prawie w domu :(, więc zdjęcie pożyczam
No i jeszcze coś...odkąd zmieniłam klej (za radą Ani - przy okazji zakupów w jej sklepie) to to całe decoupage jakieś prostsze się zrobiło (co nie znaczy ze proste). Ale nie rozrywają mi się serwetki i nie trafia mnie ...wiecie co :) Całkiem inna "robota" :)  I  właśnie czekam na serwetki...kiedyś jak chciałam poprawić sobie humor zakupami leciałam po jakieś koraliki czy kamyczki albo nitki..teraz serwetki, tasiemki, pędzle, farbki itp. hmm.  A moje koleżanki idą sobie po prostu kupić nową bluzkę...

wtorek, 19 października 2010

tylko starocie i próby nieudolne :)

Nadal mam lenia....choć trudno to nazwać leniem...raczej mam niechęć do tworzenia czegokolwiek (choć jak to ja ciągle mam nadzieję że to się zmieni). Szaleję zakupowo-  na poprawę humoru i gromadzę potrzebne rzeczy do stworzenia tego co mi wyobraźnia podpowiada...i to tyle...bo wykonanie kuleje mocno. Co zacznę to rzucam...męczy mnie to. Czuję się jakbym niczego nie umiała..Marudzę znów..
Kupiłam sobie książki -Koontz: sztuk 5 i czytam.. to lubię. :)
Moje krzesło troszkę mnie wkurza więc poczeka...aż przestanie mnie irytować  :)
Paczuchy z mojego candy dotarły do trzech osób - dziękuję za informację, lubie wiedzieć że wszystko OK.. o czwartej  paczce niestety nie wiem nic.
A teraz twory:
To powędrowało do Oli jako nagroda pocieszenia w moim candy...paczka doszła już więc pokazać mogę.
Coś tam jeszcze dorzuciłam ale nie pamiętam w tej chwili co...a na fotki nie było czasu:
A moich nieudolnych prób z decu nie pokażę...tak samo jak z kartkami...
Poszalałam z candy jak widać...hazardzistka czy co? hmm. To chyba dlatego że lubię na coś czekać....i ogólnie to fajna zabawa....
Na razie wróciłam do szydełkowania rzeczy małych..dobre na wszelki stres.
I wracam do pracy....

środa, 13 października 2010

jestem :)

Jestem bardzo zajęta malowaniem i lakierowaniem i naklejaniem itp...no cóż..efekty nie są tak szybkie jak przy szydełkowaniu rzeczy małych :). Niestety troszkę mało czasu na wszystko mam....ale niebawem będę mieć go tyle że nie będę wiedzieć co z nim zrobić...trudno..nawet mi nie żal już. :(
Remontuję nadal  brzydkie zdobyczne krzesełko....miałam plan co z nim zrobić, ale przestał mi się podobać więc teraz rozmyślam :) Jak wymyślę to może nawet zrobię a jak zrobię to może nawet wyjdzie i wtedy być może się pochwalę :) Ale jak na złość nie mam takiej zielonej serwetki jak bym chciała...(taka wymówka? - albo pretekst żeby zakupy zrobić...:)) To się robi chore..mam chęć mieć coraz więcej tych serwetek hihih....
Żeby było zdjęcie to takie kolczyki - podobne powtórkowe - klientka takie sobie życzyła.

niedziela, 10 października 2010

przyszły pięniążki :)

Dziś tylko się chwalę po raz kolejny....nie mam nastroju na pisanie, tworzenie czy cokolwiek...zaraz "zagrzebię" się w papierach" czyli zajmę się pracą..
Teraz do rzeczy, czyli pokazuję co do mnie przyszło od Majki - wygrana w candy urodzinowym.
Są świetne..i brzęczą...brzęczące kolczyki bardzo lubię :) I są bardzo lekkie a spodziewałam się że trochę ważą.
Dziękuję :)

środa, 6 października 2010

nadal wymiankowo

Tym razem to co wysłałam ja do Ecili  - dotarło już i mogę pokazać. :)
Kolczyki z Nocą Kairu.
2. Proste szydełkowce:
I troszkę kwiatuchów :)
Miło mi że się spodobało i że kwiatuchy się przydadzą :)
Nie mam czasu na nic...chyba muszę się lepiej zorganizować. Z wysyłką paczek z candy może wyrobię się dopiero po weekendzie, bo prawie nie bywam w domu :(
Trzymajcie się :)

niedziela, 3 października 2010

Był dzień "paczkowy" :)

I to ogólnie nie był taki miły dzień ale po wejściu do domu zobaczyłam dwie duże koperty.:) Pokazuję późno co dostałam bo czasu nie było...a wczoraj to losowanie. Więc dziś czym prędzej przedstawiam cudeńka, które dostałam.
Jedna paczka przyszła do mnie od Ecili   - z wymianko-candy zorganizowanego przez Anię
Zawartość paczuszki wygląda tak:
Śliczna kartka, notesik z karteczkami i troszkę różnych "przydasi" które przydadzą się na pewno. Bardzo dziękuję. :) Fajnie tak na żywo zobaczyć wreszcie ręcznie robioną kartkę, bo wstyd się przyzać ale ja takiej w łapkach nie miałam oprócz tej którą sama ostatnio zrobiłam, ale moja to "koślawiec" :)
Notesik, który bardzo mi się przyda bo w związku z moim ogólnym "niepoukładaniem" muszę wszystko zapisywać :):
Śliczne te kwiatuchy, którymi ozdobione są kartka i notesik.
Mój prezent wymiankowy już czeka na wysłanie - pewnie poleci jutro :)
Drugą paczuchę dostałam od Magdy - zrobiłyśmy sobie indywidualną wymiankę. Paczka była wielka i byłam bardzo zaskoczona zawartością. Nie będę pisać bo to mi nie wychodzi najlepiej tylko pokażę:
karteczka :)
Stado pięknych serwetek, koraliki i kordonki w kolorach które lubię :)
Była jeszcze kawa, ale nie załapała się na zdjęcie....no nie mogłam się powstrzymać...pyszna była. :)  Ja oczywiście nie pomyślałam o dorzuceniu czegoś słodkiego....cała ja. ;/
A teraz najlepsze:
najpiękniejszy miś w moim domu :) Zrobiłam mu całą ogrodową sesję zdjęciową :)
I to jeszcze nie koniec...mam teraz w domku Anielicę- cudna jest.
Dziękuję :) Piękne prezenty i wszystko było ślicznie zapakowane. Bardzo polecam odwiedzić blog Magdy - robi śliczne rzeczy - ja jestem zauroczona szczególnie Misiami :)

sobota, 2 października 2010

losowanie w plenerze

Dziękuję serdecznie wszystkim za udział w moim candy - bardzo mi jest miło, że zapisało się tyle osób. Taka miła niespodziewanka :)
Wylosowaliśmy, a wyglądało to tak:
Losy zwijałam rano przy kawie osobiście ja- fotki Wam nie pokażę bo mam chude ręce i nie podoba mnie się jak to wygląda ;p
Ale losowanie udokumentowane jako tako:
1. "Sierotka" we własnej osobie razem z pierwszą częścią komisji czuwającej nad przebiegiem losowania - ...(żebym nie oszukiwała :) ) To biało czarne to nasza Grubcia.
2. Druga część komisji czuwała "z góry" - później spadła stamtąd ale to szczegół :) To kotka zwana u nas "Wirus" Uroczo prawda? ;)
Psy oba zignorowały losowanie i pobiegły w pole polować na coś...na myszy może...
Losowanie: - tak było razy 4 ale nie bede wklejac 4 podobnych fotek ;)

*****Kolczyki szydełkowe wylosowała :
Daria tworzy pisze...
Wow fajne candy to ja się zapisuję na te pierwsze kolczyki(są śliczne) i na zestwik nr 3.A nóż się uda. http://dariatworzy.blogspot.com/
*****Kolczyki z agatem:
zainspirowana pisze...
same piękności u Ciebie! Kolczyki nr 2 są przepiękne! i chętnie bym je przygarnęła, ale jeszcze bardziej korci mnie zestaw 3, bo chciałabym pobawić się w biżuterię ;) a na razie w łapkach głównie filc, fajnie byłoby go z czymś połączyć...
*****Zestaw koralików:
Magdalena eM pisze...
no to ja wybieram zestaw do robienia biżuterii, bo troszkę zaczęłam działać w tym temacie :-), nie mogę się doczekać losowania, pozdrawiam :-)
***************************************************************************
Tak nam się spodobało losowanie, że wylosowaliśmy jeszcze nagrodę pocieszenia (jeszcze nie wiem co to będzie)  i wyślę ją do:....
Ola pisze...
Z moim szczęściem zapewne nic mi się z tych cukierasów nie trafi, ale cóż - spróbować trzeba. Zaszaleję i zapisuję się na wszystkie trzy! :) Pozdrawiam, Ola nojta.blogspot.com ******************************************** I po losowaniu.:) Mam nadzieję że nic nie pokręciłam :) Bardzo mi się spodobała ta zabawa...więc pewnie to nie ostatnia :) Proszę wylosowane osoby o kontakt na maila...paczki wyślę w przyszłym tygodniu....wcześniej lub później..:)

środa, 29 września 2010

po urlopie, deszczysko i spóźniona zabawa w 10

U nas pada od niedzieli  i jest tak jakoś smętnie. Ale nie ma co biadolić. Otóż ja nie mogę..mam sobie ciągle myśleć o tym co mam dobrego w życiu i o tym co jest ładne itp. ..niełatwe, ale pomocne no i to jedyne lekarstwo nieapteczne na depresję. Ogólnie strasznie głupio to brzmi ale to rady od specjalistów...przetestowane i działające.
Wróciłam z gór - aż jeden dzień byłam - nie było tak cudnie jakbym chciała ale już wiem z kim w góry jechać nie należy ;). Pogoda była piękna, góry też ..jak zwykle piękne. Zdjęć brak bo ja robię zdjęcia więc nie ma mnie na nich..może mi się uda jakieś zdobyć..
Nie mam nic do pokazania bo wszystko jest w trakcie "produkcji"..odnawiam zdobyczne krzesełko, lakieruję kolczyki,  robię kartkę dla "teściowej" i prezenty na wymianko-candy u Ani
tylko tyle starych tworów bo nie lubię dodawać postów bez zdjęć :)


I zabawa teraz:
Troszkę późno...ale tak wyszło.
Zostałam zaproszona przez: Boniusię, Anię86n, Jolę_Zolę, Niesławę i Nessę. Mam nadzieję że nikogo nie pominęłam...ale gafy to moja specjalność ;)
10 rzeczy które lubię:
1. Lubię słońce :)
2. Lubię jak jest zielono..drzewiasto i trawiasto. :)
3. Psy, koty i inne futrzaki
4. Dobrych ludzi
5. Góry.. wysokie i niskie...
6. "Rękodziełować"
7. Słoneczniki i stokrotki
8. Gothic metal itp.
9. Czytać książki....różniste
10. Spać...i to powinno być aktualnie nr 1. :)
Zabawę należało przekazać dalej ale z tego co zdążyłam zauważyć wszyscy brali w niej udział albo byli zaproszeni..no chyba  że uda mi się jeszcze kogoś wytropić..;)

środa, 22 września 2010

na chwileczkę

Jestem na urlopie od wczoraj i staram się ograniczać siedzenie przed kompem...bo urlop krótki no i pogoda cudna. :) Jutro robię sobie mały wypad w góry...mam nadzieję że będzie OK - kocham góry ale nie lubię samochodem jezdzić daleko...boję się..Ale musi być OK.
Chciałam sie szybciutko pochwalić wygraną w candy u Kadabry . Swietne rzeczy dostałam - większość widać na zdjęciach: piękne papiery, tasiemki, piórka, dziurkacz słonikowy ;) i dużo więcej. I te cudne zaproszenia ze słonikami i kwiatuchami. Pół dnia nie myślę o niczym innym tylko co by tu z tego wyczarować- tzn. nie z zaproszeń oczywiście ;) Wielkie dzięki :)
Pozdrawiam wszystkich znowu słonecznie :)

czwartek, 16 września 2010

przyznać się kto...;)

Kto powiedział że decoupage jest proste....hmm. Wiem......naczytałam się takich informacji w necie..że to proste itp....No to kurcze chyba ja jakaś "oporna". ;)
Staram się wymodzić jakieś kolczyki..naklejam i zdzieram i tak w kółko. Na razie mam do dyspozycji tylko serwetki więc hmm - rwą się..ale mam dużo ;) Nie poddaję się bo to fajne..a do tego mam wreszcie miec urlop od wtorku więc będę mieć czas ;)
Zrobiłam aż jedne kolczyki na moich drewienkach...takie ćwiczebne..muszę zrobić mniejsze drewienka bo troszke za wielkie dla mnie. Wyglądają jak wyglądają ale to i tak sukces ;) Moze być juz tylko lepiej :)
 Bransoletka jakaś taka "brazylijska"

I srebrne kolczyki, które są przeznaczone dla kogoś....

I jeszcze coś...blogger zżera komentarze niestety o czym miałam okazję się przekonać przy okazji zapisów na moje i nie tylko moje candy. Także jeśli ktoś się zapisał proszę sprawdzić czy komentarz jest ;).
I dziękuję wszystkim za udział w candy ...odetchnęłam ;) A "sierotka" się cieszy że będzie miała troszkę losów..."sierotka" nie jest dzieckiem ;)

niedziela, 12 września 2010

teraz ja :) czyli candy moje :)

Odzyskałam czas....odrobinę czasu i odrobinę spokoju...co mnie bardzo cieszy.  Coś stworzyłam, przygotowałam rzeczy na wymiankę,  popracowałam trochę przy kolczykach dla Boniusi (ale to jeszcze nie to więc sprułam je..ale idzie :)),  no i mam jeszcze głupią nadzieję ze zdążę z trzypoziomowym obrazkiem, ale raczej niestety nie. Trudno choć szkoda mi....
Przygotowałam coś jeszcze ;) Moje pierwsze candy bezokazyjne bo moje urodziny dalekooo..i na szczęscie że daleko...
Troszkę tremę mam..ekhm...ale mam nadzieję że ktoś się zgłosi ..
Nagrody do wylosowania będą trzy. W komentarzach proszę napisać którą nagrodę się wybiera..oczywiście można się zapisać na wszystkie 3. 
Teraz pokażę co można wylosować:
1. Koła szydełkowe-duże ok. 5cm w jakichś takich morskich kolorach :)
2. Proste srebrne kolczyki z agatem purpurowym...ciemnofioletowe takie ale moje małe HP nie zawsze chce uchwycić kolor..


3. Mały zestaw do biżutkowania...nic szczególnego - koraliki szklane, crackle,  akrylowych całe mnóstwo, elementy ozdobne metalowe,przekładki,  jakieś bigle, jakiś lampwork, koral i agat też się zaplątały, drewno, szydełkowe koraliki - raczej dla kogos (tak myślę) kto robi biżuterię ze wszystkiego (jak ja ;D) albo dla kogoś kto chce się  zacząć bawić w biżutkowanie. Chciałabym żeby się to komus przydało...bo powoli tracę nadzieję że przyda się mnie,a nie lubię jak coś się marnuje. ;)  Pewnie jeszcze coś dorzucę...

Zasady:
Jak zwykle:
1. Zostawić komentarz pod tym postem z chęcią udziału i koniecznie napisać którą rzecz się chce :) - zapisy do końca września
2.  Zamieścić u siebie na blogu jedną z fotek z info o candy - będę sprawdzać bo z chęcią odwiedzam blogi :)
No i czekać na losowanie które będzie pewnie w pierwszy październikowy weekend i nie mogę niestety obiecać że wylosuję wszystkie 3 osoby w jeden dzień, ale będę się starać :).