Obserwatorzy

sobota, 7 grudnia 2013

nadmiar czasu wolnego

Siedzę teraz więcej w domu i nie mogę już pracować dużo, w związku z tym mam czas na hobby i postanowiłam reaktywować bloga. 
Na razie jeszcze jest marnie z moją twórczością, idzie jakoś opornie ale jak się komuś nie podoba to niech nie patrzy i już. :) Ja sobie tu chcę dokumentować hmm postępy.
Na początek srebro i kamyczki czyli zestawienie moje ulubione.
Cukiereczki:
 I takie trochę poważne. NIe mam oksydy więc taki misz-masz kolorów srebra wyszedł..ale trudno.


niedziela, 15 września 2013

na pożegnanie

Zakładeczka zrobiona bardzo dawno temu.
Nie widzę już sensu prowadzenia bloga, nie mam na to czasu, na tworzenie też zresztą nie. A chęci też gdzieś przepadły, chyba z braku energii. Poza tym uważam że należy mieć szacunek dla swojej sztuki....a ja tego nie mam. Za bardzo przejęłam się opiniami ludzi, którzy uważają że "nudzi mi się to się zajmuję głupotami" i gdzieś w głowie mi to siedzi, że robię nikomu niepotrzebne byle co z braku lepszego zajęcia. Najgorsze że to co tworzę najmniej podoba się własnie mnie. Nie wiem jak to ująć bo w pisaniu nie jestem najlepsza ale patrzę ostatnio na ten blog jako na taki skład rzeczy niepotrzebnych. Dlatego zamykam, może na zawsze a może nie....tego nie wiem. Pozdrawiam i znikam. Do kiedyś.

poniedziałek, 29 lipca 2013

karteczka

Nikt tu już nie zagląda, ale nic dziwnego bo ja sama rzadko bywam i tu i na innych blogach. Odzwyczaiłam się pracując po 12 godzin. Mimo tego że tu pustki będę sobie tu wrzucać jednak swoje "dzieła". Ten blog zawsze miał służyć dokumentowaniu mojej twórczości, postępów itp. i niech nadal tak będzie.

Oto moja ostatnia "wypocina", karteczka na ślub. Na razie to mi kompletnie nie idzie równe przycinanie. Chyba jestem mało staranna, ale w szkole też nigdy nie umiałam zrobić np. równego ostrosłupa. I tak mi zostało ;).
Taka (jak dla mnie mdła bo ja lubię szalone kolory) kopertówka. Może kiedys wyjdzie mi prosta.  Na razie jest jaka jest.
Zdjęcie też jest jakie jest ale jest remont i miejsca na zdjęcia nie mam.

środa, 24 lipca 2013

po zawirowaniach...

Mój miesięczny pobyt w Polsce dobiega końca, spokojnie nie było. Ja po zabiegu, już się wszystko goi i nie boli więc jest dobrze :) W zeszłym tygodniu musiałam też podjąć decyzję o operacji psa, bałam się jak diabli, ale zdecydowałam. Teraz moja bestia sobie już biega, choć jeszcze długo będą goić się rany, Ważne że jej też nic nie boli...i że będzie zdrowa.  Za tydzien wracam do pracy i do...nowego mieszkania...Wreszcie będzie dość miejsca i światła żebym mogła coś sobie "działać" twórczo :) Oby już wszystko szło lepiej.
Przez ten miesiąc cośtam porobiłam, ale zdjęcia mi ostatnio nie wychodzą więc tylko jedno na dziś.
Kolczyki decoupage na masie perłowej. :) W rzeczywistości nie są takie blade.



Boniusiu. Odezwij się w sprawie wysyłki.

wtorek, 9 lipca 2013

porządki.....już przygarnięte

W związku z tym że mam przymusowy urlop i jestem sobie w Polsce prawdopodobnie caly miesiąc postanowiłam posprzątać. Ba, nie miałam nawet wyboru bo remont trzeba zrobić a to wymaga pozbycia się gratów.  Doprowadza mnie to już do szału, bo końca nie widać.
W związku z tym sprzątaniem mam do oddania (tylko za koszty przesyłki) :
Masę biżuteryjną pardo oraz zestaw do fimo. Tylko w komplecie.

Oraz MIEDZIANE druty różnej grubośći, z Empiku i jakies niewiadomego pochodzenia. Fotki nie mam ale jakby ktoś był zainteresowany to odkopię aparat :)
Jeśli ktoś byłby zainteresowany proszę pisać.
Lecę sprzątac dalej....ehhh :)

czwartek, 30 maja 2013

Odrobina

Niewiele robię, więc dlatego taki tytuł.
W związku z moim dość marnym poszpitalnym i przed-szpitalnym samopoczuciem, powstało takie coś.   Dla siebie toto zrobiłam. A co? :) Takie czaszunie w ubrankach. Bigle zostawiłam w PL to musiałam sama coś powyginać. Ogólnie przez zamieszanie i brak sił zostawiłam mnóstwo rzeczy w PL, więc teraz muszę sobie jakoś radzić.
Zdjęcie jest jakie jest, ale u nas ciągle leje albo niebo zachmurzone. Ogólnie pogoda niefajna. Tydzien temu rano był nawet przymrozek. Haha w maju.
Pozdrawiam  i lecę odpoczywać. :)

sobota, 4 maja 2013

ciężko

Ciężkie dni za mną, smutny dzień dziś dla mnie. Ale się nie chcę o tym publicznie rozpisywać.  Czasem tak się świat układa że nie jest wesoło. Napiszę tylko że jest mi strasznie smutno. Szukam pozytywów, ale chyba na to za wcześnie.
I tak wbrew mojemu nastrojowi pokażę moje kolczyki "do pracy". Leciutki i kolorowe.


Nie wiem kiedy je znowu założę, nie wiem kiedy będę mogła wrócić do pracy. Nie wiem dziś nic....
Pozdrawiam wszystkich. Dużo słońca życzę.

czwartek, 4 kwietnia 2013

chwalę się

A jest czym. Dostałam piękne karteczki, za które bardzo dziękuję. Ja niestety mój warsztat karteczkowo papierowy musiałam zostawić w Polsce więc zbyt szybko nic nie powstanie.
Pierwsza karteczka przyszła od Edi. Bardzo wiosenna i kolorowa, strasznie mi się podoba.
 A druga karteczka przyszła dziś od Madzik. Ta również jest śliczna i bardzo elegancka.
Bardzo dziękuję za te karteczki, postaram się jakoś zrewanżować....choć pewnie nie własnoręcznie robionymi karteczkami...
Uwaga: Uprzejmie proszę nie mordować za te zdjęcia....kartki w realu dużo piękniejsze.
:)

A ja zamiast tworzyć i odpoczywać to walczę z podatkami, biurokracjami i niespecjalnie mi się to podoba. Ach i jeszcze sprzątam, co nie podoba mi się wcale.... :) Od 3 dni pada śnieg.....Wiosno! Co z Tobą??

A jeszcze na koniec Wam pokażę mojego potworka papierowego, którego zrobiłam przed pierwszym wyjazdem do Niemiec.  To taka kartka-schowanko na kolczyki. Robione na wzór kartki na czekoladę, ale ponieważ potrzebowałam zrobić pewne zmiany to w środku troszkę nie wyszło ;p.
Kolory jak zawsze szalone troszkę.

A ja wyjeżdżam znowu (mam nadzieję bo lubię mieć pracę, którą lubię) w niedzielę i nie wiem kiedy będę znowu. Pozdrawiam i wracam do robienia porządku....

czwartek, 28 marca 2013

decu

Ależ zimno....ja już nie mogę doczekać się wiosny od 2 miesięcy....co najmniej. Przybyłam wczoraj do Polski a tu straszny ziąb. W Niemczech niestety to samo. Wiosna jakoś przyjść nie zamierza.
Poczyniłam trochę kolczyków. to pokazuję. Niewiele tego bo nie mam czasu a jak znajdę chwilę to niestety  jest wieczór, a ja mam tak okropne światło, że mnie zniechęca. Ale jak jestem w domu w PL to już lepiej idzie. :)








Pozdrawiam.

czwartek, 14 lutego 2013

tydzień urlopu

Jestem na tzw. urlopie. Przedłużonym...z przyczyn niezależnych od nas...za sprawą pewnej dzikiej świni. Ale to nieważne.
Staram się odpoczywać, ale to nie jest to co ja potrafię.
Nie wiem czy nie zamknąć tego bloga bo jak jestem "tam" to ani pisać ani tworzyć nie mam czasu, a jak jestem tu to też nic mi nie idzie.
Przedstawiam Wam moje pierwsze próby z bransoletkami....wypróbowałam na nich wszystko co mi przyszło do głowy...a co sobie będę żałować haha. Pochlapałam, podrapałam. Wyszło takie cóś, nie moje kolory, za to żabki moje ;).

Udało mi się skończyć też skrzyneczkę z końmi...ale....no właśnie. Popsułam zawiasy i nigdzie nie mogę ich kupić. Tzn. zawiasy to kupiłam ale takich malutkich wkrętów to znaleźć nie mogę.
Czy ktoś wie gdzie szukać takich zawiasów albo może ktoś ma na zbyciu?
Pozdrawiam.