Obserwatorzy

czwartek, 21 stycznia 2010

kosteczkowo-onyksowo

Nie chce mi sie nic nadal...więc nadal moje starocie. :) Pracować mi się nie chce, hobby mnie nie pociąga...hmm. Niech sie ta zima skończy. Do tego ja strasznie marznę, wiecznie mi zimno. Nie mogę się do tego przyzwyczaić..teraz to nawet mojemu psu zimno choć futrzaty okrutnie. :)  Częściowo chyba przez to zimno czuję się....marnie. Nudzi mnie troszkę kolczykowanie...trochę tęsknię za szydełkiem, ale jakos nie mam pomysłów ani az tyle czasu. Przeczekac....
Mam zrobić różowe kolczyki - dla dziecka...i jakos nie mogę się zebrać. I mam poszukać delfinków na bransoletkę...ale brak mi wytycznych.
Przyszły mi piękne kamyczki z mojego ulubionego sklepiku - ha i znowu dostałam gratis, a zamówienie było malutkie. Ciesze się, dawno temu nauczyłam się cieszyć z drobiazgów....i dobrze.
onyksy

7 komentarzy:

  1. Następne śliczne kolczyki, tak się zastanawiam i stwierdzam,że chyba mamy podobny gust, bo wszystkie Twoje prace z dumą bym na sobie prezentowała :D pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ładne starocie :)
    Wiem co czujesz, ja też nie przepadam za zimą :)
    Pozdrawiam i oby do wiosny ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kolczyki bardzo geometryczne :) śliczne:) A zima w moim przeczuciu już się kończy (wiem że znaki na niebie i ziemi mówią inaczej, ale tym nie należy się przejmować;), więc pozdrawiam gorąco i życzę by niemoc twórcza (i jakakolwiek inna) mineła szybciutko:)

    OdpowiedzUsuń
  4. no widzisz? nawet gratisy dostajesz;) trzymaj się ciepło:) a kolczyki bardzo eleganckie, ładne:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ależ nic się nie martw. Zimowa aura chyba na wszystkich działa negatywnie. Tylko wiosna zapuka nam do okien już będziesz miała głowę pomysłów ;)
    pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  6. Kolczyki klasyczne i eleganckie, jak na takie starocie, jak mówisz, to myślę, że wyglądają całkiem dziewczęco:)

    Moim niezawodnym sposobem na gorszy nastrój są śliwki w czekoladzie, dobra muzyka i chyba pozwolenie sobie na chwilę słabości, na bycie tak po prostu, to taki rodzaj medytacji z posmakiem śliwek, co przypominają, że cokolwiek bym nie zrobiła, to lato i tak wreszcie przyjdzie...
    Pozdrawiam Cię cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  7. genialne są po prostu. genialne. dochodzę do wniosku, że jednak klasyka to podstawa

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za słówko :)