Obserwatorzy

środa, 18 maja 2011

padam...

Nie będę długo marudzić...jakiś wirus mnie dopadł,...w maju....kto to widział. Łeb mnie boli, gnaty mnie bolą....kicham i prycham. Tylko na apetyt jak zawsze mi nie zaszkodziło, a szkoda bo pierwszy raz w zyciu muszę się lekko odchudzic haha. A za oknem remont i halasy, wiertary, młoty pneumatyczne i diabli wiedzą co jeszcze. Byle do jutra...
Porobiłam troszkę kolczyków-zwyklaczków....ale je zgubiłam...jedne mi sie ostały tylko. Zdjęcie nieszczególne ale jakoś ostatnio nie mam motywacji by się przyłożyć do focenia.
Bardzo dzięki za pomoc przy wycinankach :) - kwiateczki w zamian już sie powoli robią - z przerwą spowodowaną bolącymi gnatami dziś....
Pozdrawiam wszystkich  :)

3 komentarze:

  1. Śliczne te kolczyki! A Tobie życzę zdrówka, bo ciepło na zewnątrz i chorować jest niefajnie :).

    OdpowiedzUsuń
  2. Kolczyki jak zawsze śliczne. Życzę zdrówka. Kuruj się szybko. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję za odwiedziny na moim blogu. Jestem teraz nieczasowa, więc tylko powierzchownie zerknęłam na Twój blog, ale obiecuję przejrzeć go dokładniej w wolnej chwili :)
    Pozdrawiam, Basia.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za słówko :)