a jutro się znowu pochwalę :)
Znowu podjęłam wyzwanie...a nawet dwa. :)
Pierwsze to wyzwanie w Szufladzie . Myślałam że nie zdążę bo jakoś marnie mi szło ale jakoś się wyrobiłam. :) Drugie życie dostał słoiczek po kawie, nawet 3 słoiczki, ale dwa są w trakcie.... Oklepane wiem, ale takie akurat są mi potrzebne. :) Jeszcze się chyba nad nim poznęcam....
Słoiczek po:
Zgodnie z zasadami zabawy pokazuję słoiczek przed metamorfozą:
To nadal początki moje z decu....trenuję cierpliwość :)
Teraz druga rzecz:
Notesik na wyzwanie ScrapCafe : G jak gazeta. Jeden z wielu...bo mam takich poczynić kilka. :) Z tapety i ścinków różnych i z pociapanej akrylami gazety :) Szalony troche ale ma być dla takiego większego dziecka.
Wspomagałam się kursikami..żeby dobrze poskładać toto, głównie kursem Kuby :)
Makaron z krewetkami i pesto z bazylii
1 dzień temu
super te słoiczki :D chyba muszę kupowac kawę w słoiczkach :D ja dzisiaj pomalowałam różową doniczkę - do niczego mi jej kolorystyka nie pasowała więc będzie zmetamorfozowana :D
OdpowiedzUsuńDziekuję za udział w wyzwaniu Szuflady, fajnie ,że sie zdecydowaąłś
OdpowiedzUsuńSuper ten słoiczek a u mnie stoją takie beznamiętne. Teraz to już wiem, co z nimi zrobić.
OdpowiedzUsuńbardzo dobry pomysł z tym słoiczkiem ;)
OdpowiedzUsuńŚcinki zawsze można ciekawie wykorzystać :) Dziękujemy za udział w wyzwaniu Scrapcafe :)
OdpowiedzUsuńSłoiczek rewelacja :) świetnie wygląda po przeróbce. Notesik świetny.
OdpowiedzUsuń