Kombinuję z miedzią, bo mam drutów całe metry a do tego jakoś robienie zwyklaczków mi się troszkę znudziło...A do miedzi mnie ciągnie. :) Kica udziela mi czasem wskazówek bo ją męczę - za wskazówki dziękuję bo się przydają. :) Ach...wygrałam candy u Kicy właśnie...jestem w szoku...bo ja nigdy nic nie wygrywam :) I te cudeńka są moje...jestem happy :).
Przy tych wrapkach to ja mam problem...troszku ślepa jestem i te owinięcia nieścisłe to widzę na fotkach dopiero. No i problem z odmierzeniem odpowiedniej ilości drutu i rozplanowaniem całości. Co z tego że sobie rysuję projekt jak i tak wychodzi inaczej :). Ale na razie tak sobie tylko się wprawiam i uczę więc nie najgorzej. Oczywiście zrobienie dwóch takich samych kolczyków mi sie nie udaje więc na razie nie robię. :)
I parę zwyklaczków zrobionych dla odstresowania się....bo jutro do pracy....mam stresa nie wiadomo po co.
Makaron z krewetkami i pesto z bazylii
1 dzień temu
Ewo rewelacja z tą miedzią!!! świetnie Ci idzie:) trzymam kciuki, wszystko jest kwestią wprawy:) a kolczyki super pozytywne:)
OdpowiedzUsuńfajny wisior
OdpowiedzUsuńNo i idzie Ci pięknie:) wisiorek śliczny :) i ładnie kolorki dobrane:) a owinięcia fajnie ścisnąć czasami kombinerkami, wtedy ładnie przylegają do siebie:) to w ramach rad;) ślicznie naprawdę:)
OdpowiedzUsuńświetnie Ci wyszedł wisior a ze zwyklaczków z bordowymi kulami bardzo mnie urzekły:)
OdpowiedzUsuńPróba z miedzią bardzo udana!
OdpowiedzUsuń