Wreszcie słońce. Zaczynam jakoś funkcjonować...Czuję się lepiej. :) Postanowiłam polubić swoją pracę..znowu.. ;) - przynajmniej na czas kiedy nie mam innych pomysłów na zawód.
Wzięłam się za tą miedź i sobie tak próbuję i o dziwo mnie to relaksuje i przywróciło mi chęć do robienia biżuterii. Mam codziennie chęć wrócić po pracy do domu i coś wymyślić i poowijać. Wychodzi mi to tak jak wychodzi, ale fajnie zrobić coś innego. Zakupiłam sobie też filc w arkuszach - czekam aż przyślą...może z niego coś wymyślę.Zdjęcia troszkę takie zbyt jaskrawe- ale robione w pracy i tak tu wychodzą.
1. Pierwsze kolczyki. Ze szkiełkami. Troszkę zmaltretowałam drut i mają mnóstwo niedoskonałości ale i tak jest OK. Drugi kolczyk mnie wnerwiał i chciałam go skończyć jak najszybciej...no i mam efekty ;)
2. Taki sobie wisiorek z koralem. Koral niestety miał nierówno przewiercony otwór. Miałam go opleść koralikami ale jakoś nie umiem...i wykorzystałam go do moich próbek miedziowych. Tak go zaczęłam poprawiać i poprawiać ze troszkę go popsułam. :)
3. I takie zwyklaczki zielone.
Makaron z krewetkami i pesto z bazylii
1 dzień temu
Hmmm... moim zdaniem pierwsze są bombowe i przyglądam się i przyglądam i żadnych niedoskonałości nie widzę...! Wisior i kolejne kolczyki też super!
OdpowiedzUsuńWOW! ALE CUDA! No jestem pod wrazeniem... w zielonych juz sie zakochalam...
OdpowiedzUsuńno i pięknie Ci wychodzi:) I forma ciekawa, i owijanko całkiem całkiem:) Ślicznie:):):)
OdpowiedzUsuńSliczne, boskie, piekne nie wiem jak to nazwac ;-) super no poprostu miodzio ;-)
OdpowiedzUsuńsuper wyszły Ewuś ;)
OdpowiedzUsuńwszystko świetne:)
OdpowiedzUsuńEwciu, genialne rzeczy tworzysz (te z fioletem to istne cuda)
OdpowiedzUsuńEwa no super:) cieszę się, że wracasz radośnie:)
OdpowiedzUsuń