Obserwatorzy

środa, 24 lutego 2010

wiosennie- nadal siedzę w miedzi :)

Wreszcie słońce. Zaczynam jakoś funkcjonować...Czuję się lepiej. :) Postanowiłam polubić swoją pracę..znowu.. ;) - przynajmniej na czas kiedy nie mam innych pomysłów na zawód.
Wzięłam się za tą miedź i sobie tak próbuję i o dziwo mnie to relaksuje i przywróciło mi chęć do robienia biżuterii. Mam codziennie chęć wrócić po pracy do domu i coś wymyślić i poowijać. Wychodzi mi to tak jak wychodzi, ale fajnie zrobić coś innego. Zakupiłam sobie też filc w arkuszach - czekam aż przyślą...może z niego coś wymyślę.Zdjęcia troszkę takie zbyt jaskrawe- ale robione w pracy i tak tu wychodzą.
1. Pierwsze kolczyki. Ze szkiełkami. Troszkę zmaltretowałam drut i mają mnóstwo niedoskonałości ale i tak jest OK. Drugi kolczyk mnie wnerwiał i chciałam go skończyć jak najszybciej...no i mam efekty ;)

2. Taki sobie wisiorek z koralem. Koral niestety miał nierówno przewiercony otwór. Miałam go opleść koralikami ale jakoś nie umiem...i wykorzystałam go do moich próbek miedziowych. Tak go zaczęłam poprawiać i poprawiać ze troszkę go popsułam. :)

3. I takie zwyklaczki zielone.

8 komentarzy:

  1. Hmmm... moim zdaniem pierwsze są bombowe i przyglądam się i przyglądam i żadnych niedoskonałości nie widzę...! Wisior i kolejne kolczyki też super!

    OdpowiedzUsuń
  2. WOW! ALE CUDA! No jestem pod wrazeniem... w zielonych juz sie zakochalam...

    OdpowiedzUsuń
  3. no i pięknie Ci wychodzi:) I forma ciekawa, i owijanko całkiem całkiem:) Ślicznie:):):)

    OdpowiedzUsuń
  4. Sliczne, boskie, piekne nie wiem jak to nazwac ;-) super no poprostu miodzio ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ewciu, genialne rzeczy tworzysz (te z fioletem to istne cuda)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ewa no super:) cieszę się, że wracasz radośnie:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za słówko :)