Obserwatorzy

piątek, 19 lutego 2010

urlop, lenistwo i szydełko

czwarty dzień siedzę na urlopie....nic nie zrobiłam, odpoczywam od pracy.
Nie robię (twórczo) nic prócz porządków w pudłach z koralikami. Zaglądam do Was co tam pięknego natworzyliście...ale nie mam natchnienia napisać wiele....mam nadzieję że mi przejdzie.
Czekam dziś na słoneczko, żeby zdjęcia zrobić..będzie albo nie będzie. Uszydełkowałam kolczyki kołowe - dawno takich nie robiłam..ale chyba takie lubię.
Czarne słońca:

8 komentarzy:

  1. Fajne, też się przymierzam żeby sobie jakieś machnąć :)
    Miłego odpoczynku :)

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo fajny wzór i bardo starannie wykonane i co najważniejsze jest w nich Twój styl

    aby dni do poniedziałku nie minęły zbyt szybko :)

    OdpowiedzUsuń
  3. śliczne te czarne słońca:) ja już wiosnę czuję Ewo, do Ciebie też niedługo przyjdzie. Ja w pn mam ostatni egzamin i biorę się dalej za filcowanie, bo udało mi się dopiero połowę zrobić, mam nadzieję, że w następnym tyg partiami skończę i wyślę do Ciebie paczuszkę:) kolorowy filc poprawia humor;)

    Buziaki i rozglądaj się za słońcem, ono co jakiś czas do nas mruga;)

    OdpowiedzUsuń
  4. słońce wygląda już coraz częściej i nawet stopiło u mnie cały śnieg na balkonie ;) co do Swarków... mnie również nie urzekają serca... wydają mi się takie raczej dla małej dzieczynki ;) ale może to moje wrażenie :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za słówko :)