Obserwatorzy

poniedziałek, 8 marca 2010

byle do wiosny

Dawno mnie nie było....Kurczę...znowu jestem chora ...dopadło mnie przeziębienie - to już przesada żeby chorować tyle razy w ciągu jednej zimy..chyba moja odporność jakaś nie taka.  No nie czuję się najlepiej, nie mam chęci nic robić. Dostałam od Ipsy śliczne filcowe kule i gapię się na nie i boję się coś z nich zrobić, bo ostatnio za co się nie wezmę to zepsuję...Czasem tak jest że nic nie wychodzi. Wiosny nie widać...mróz dziś był rano znowu...Ja juz nic nie piszę lepiej..przez ten katar i ból głowy coś za bardzo "jęczę". ;)
Zrobiłam takie oto coś z onyksów i srebra. 


I te ostatnie z crackli, metalowych bali i posrebrzaków.

7 komentarzy:

  1. dużo zdróweczka dla Ciebie... a komplet (pierwszy) rewelacja :)

    OdpowiedzUsuń
  2. kolczyki piękne:) chyba też najbardziej podoba mi się pierwszy komplet, dzięki za radę co do programu, no i też powrotu do zdrowia życzę:)

    OdpowiedzUsuń
  3. mi też się podoba ten pierwszy komplecik! Zdrówka!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. jak zwykle baardzo udane wytwory (czego się nie dotkniesz widać w tym pasję i piękno)

    a mróż nie powinien być nam tak straszny, gdy przyświeca mu takie piękne (już prawie wiosenne) słońce :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super,jak zawsze ;-) mnie najbardziej zauroczyly te zielone i niebieskie

    OdpowiedzUsuń
  6. cuda tworzysz Ewo!!! zdrowiej nam!!! i nie bój się, nie popsujesz kulek;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za słówko :)

kulinarne