Obserwatorzy

wtorek, 26 października 2010

kolorowo i na jedno kopyto

Tak sobie poszalałam z kolorami :) Mój nastrój jest tak zły że nie pomaga mi nic...więc sobie tak szydełkuję, żeby jakoś to znieść. Jestem na krótkim przymusowym urlopie i jestem chora na samą myśl o powrocie do pracy. Twórczość moja leży "rozgrzebana"....może kiedyś wszystko podokańczam...
A teraz fotki, bo pora skończyć smęcenie.




I próba nieudolna: już mi wychodzą lepiej odrobinkę ;)
I jak nie należy robić kartek: (na usprawiedliwienie mam, że to pierwsza moja kartka...z bele czego i na szybko- no i mam skłonności do przesady...nieuleczalne) Te "mazaje" to z przymusu....bo nie umiem się obchodzić z klejem...ehh ;)

Idę pooglądać co tam na Waszych blogach...z komentowaniem z domu mam problem... mój komp. nie działa jak trzeba nadal i nikt nie wie co mu jest. Jeden komentarz dodaję jakieś 5 minut i zgrzytam zębami ..;/ Dlatego po bloach najczęściej buszuję w pracy...ale na urlopie nie mogę :)
Ale zaczynam się przyzwyczajać.

12 komentarzy:

  1. Podobają mi się te "na jedno kopyto":)

    OdpowiedzUsuń
  2. na jedno kopyto niby, ale każda wygląda inaczej i ciekawie :)
    Pierwsza kartka nie jest taka zła - ja swojej nie pokazuję, bo wstyd ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. ładne to kopyto ;-)
    trzymaj się ciepło i nie daj się złym nastrojom ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie się podobają i te szydełkowe i te decoupage (na które ciągle nie mam czasu). Odnośnie nastrojów to znam je z autopsji. Życzę Ci szybkiego powrotu do zdrowia tak psychicznego jak i fizycznego. Na szczęście umiemy czym się zająć i stworzyć coś nowego.

    OdpowiedzUsuń
  5. One wcale nie sa 'na jedno kopyto'-Kazda parka jest inna i ma swoj wlasny wyrazik.Sa naprawde urocze-bardzo mi sie podobaja te grafitowe 'czteroplatkowce' z wisniowa'popekana' kulka w srodku:-)Zielone tez sliczne.
    Kartka takze wyszla ladnie a maziajstwa klejowego wcale nie widac,tylko TY masz przeswiadczenie,ze tam bylo i zostalo zamaskowane:-)Ja do scrappingu nie nadaje sie zupelnie,nawet nie probuje,bo wkleilabym w to obie lapy.
    Uszka mi tam do gory-wszystko minie,bo wszystko plynie:-)
    Caluski-HalinkaDK-

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetne kolczyki:) Bardzo mi się podobają.
    Karteczka też urocza;)Praktyka czyni mistrza:)
    Tzrymaj się ciepło i zdrowo:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale masz dołka - widzę, że chwyciło Cię na całego. Kolczyki są śliczne, szczególnie te z koralikiem fimo. A praca to niestety zło konieczne. Też tak mam, że siedzę do późna w nocy i coś tworzę, a gdy rano trzeba wstać to mam takiego lenia i depresję, że najchętniej pozostałabym w łóżku i nigdzie nie szła. Trzymaj się cieplutko. Zima kiedyś się skończy i przyjdzie cudowne cieplutkie lato.

    OdpowiedzUsuń
  8. Pieknie połączyłaś te koraliki (?) z szydełkowaniem. Bardzo mi się podobają szczególnie te zielone i szafirowe. Co do pracy, to szczęście mieć pracę do której się biegnie jak na skrzydłach, niestety nie zawsze tak jest ... a kartkaa moim skromnym zdanie wcale nie wygląda na początkującą autorkę ... Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. dla mnie numer 1 to zielone kolczyki z tymi kwiatkowymi koralikami - piękne (znaczy wszystkie piękne, ale te naj, naj)

    a karteczka hmm - skrominisia z Ciebie, bo wyszła świetnie - fajnie dobrałaś kolory i motywy, a klej - pewnie, jak wysechł, to nie było śladu

    OdpowiedzUsuń
  10. świetne kolczyki...mmmm bardzo mi się podobają te dziergane.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. ależ cudny kolczyki! cudeńka :) A kartka też ma swój urok, świetnie wyszła :)

    OdpowiedzUsuń
  12. śliczne, zwł te zielone to mój typ:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za słówko :)

kulinarne